Doroslam do promocji w Rossmannie, co na niej kupie i co kupic polecam

Doroslam do promocji w Rossmannie, co na niej kupie i co kupic polecam

Hej!
Jak pewnie wiecie, już jutro zaczyna się promocja w Rossmannie, a wraz z nią krwiożercza walka o bestsellery różnych marek. Przecież nie można przepuścić okazji, gdzie dostaniemy coś za około połowę ceny. To, że większość tych produktów można znaleźć na internecie, gdzie ich ceny często wynoszą tyle, ile w tej promocji, jest nieistotne.

Ten rozświetlacz wiele przeszedł. Wybaczcie mu. ;)


Taka promocja jest dwa razy do roku. Pierwszy raz "brałam w niej udział" w tym roku w kwietniu. Kupiłam dosyć sporo rzeczy (klik), bo to były moje początki z makijażem i nie miałam praktycznie nic, więc chciałam kupić wszystko. Wydałam jakieś 80 złotych (tak mi się wydaje), ale kupiłam to, co chciałam. Nie wszystkie rzeczy mi się sprawdziły. Są takie, których nie używam i takie, które pokochałam. Jednak teraz jak o tym myślę, to uważam, że bez sensu było kupować wszystko w jednym sklepie na raz. Natura i Hebe też mają dosyć często promocje na marki, których Rossmann nie ma, a są naprawdę bardzo dobre.

Wtedy dałam się porwać temu "szałowi zakupów", jednak teraz mam w planach kupić tylko 4 rzeczy. Są to:

1. Podkład Maybelline Fit Me 105



2. Puder Bananowy z Wibo



3. Korektor Deluxe Brightener z Wibo



4 .Gold Highlighter z Lovely



Policzyłam, że nie dam za nie więcej niż 35 złotych, więc jak za 4 produkty jest to całkiem dobra kwota. Oczywiście pierwotna lista była trochę dłuższa. Kilka produktów odrzuciłam, bo albo wiem, że raczej ich nie będę zbytnio używała, np. róż, albo mam inny produkt/y, którego nie udało mi się jeszcze zużyć, np. tusz do rzęs. Po co kupować trzeci tusz do rzęs? Tylko ze względu na promocję? Na internecie mogę go dostać za tę samą cenę w każdej chwili. Tak, wiem, że trzeba doliczyć sobie przesyłkę i czas oczekiwania. Ale te kilka dni chyba mnie nie zbawi, a jak zamówię kilka rzeczy i to jeszcze z jakąś koleżanką to te 15 złotych za przesyłkę nie będzie majątkiem.

Na koniec chciałabym Wam polecić kilka kosmetyków, które są warte zakupu. Wszystkie mam i jestem z nich bardzo zadowolona. :)

1. Podkład Rimmel Lasting Finish




2. Podkład L'Oreal True Match



3. CC Cream z Bell HYPOAllergenic

Nie mogłam go znaleźć na stronie Rossmanna.


4. Tusz Pump Up z Lovely



5. Maskara Big Volume Lash z Eveline



6. Silver Highlighter z Lovely



7. Puder Ryżowy z Wibo



8. K'Lips z Lovely



9. Balsam do ust Maybelline Baby Lips





Ten post nie miał na celu nikogo obrazić, tylko przedstawić mój obecny punkt widzenia. Uważam, że jeżeli czegoś nie potrzebuję, to kupowanie tego tylko dlatego, że jest taniej, jest bez sensu. Oczywiście rozumiem, że ktoś może potrzebować kilka czy kilkanaście podkładów, pudrów itp., bo maluje nie tylko siebie, ale również innych.

Życzę Wam udanych zakupów i pamiętajcie, że zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć na jedzenie. ♥ :D
Jak dobrze przygotowac sie do szkoly

Jak dobrze przygotowac sie do szkoly

Hej!
Już niedługo wracamy do szkoły. Idę do 2. klasy liceum, więc nieraz już sobie dużo obiecywałam - będę się uczyć systematycznie, ładnie prowadzić zeszyty, odrabiać lekcje od razu po szkole i nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Początki zawsze były dobre, z końcami jednak znacznie gorzej. :)
Na ten rok wymyśliłam coś troszkę innego. Postanowiłam lepiej przygotować się do szkoły i mam nadzieję, że jakoś to zaowocuje. Czytając dalej ten wpis możesz dowiedzieć się, co zrobiłam i jakie to ma mieć efekty. Miłego czytania. :D



Biurko

Miejsce z którego chyba najczęściej korzystamy w roku szkolnym, więc często jest na nim bałagan i masa niepotrzebnych rzeczy. Żeby tego uniknąć zostawiłam na nim tylko te rzeczy, z których na pewno będę korzystać i kilka dodatkowych dekoracji.



W prawym tylnym rogu są książki, które służą mi jako podstawka pod monitor. Dodatkowo jest na nich karteczka dołączona do kwiatów, które dostałam od mojego chłopaka, a przed nimi stoi figurka z jednej z moich ulubionych gier. Przy prawej krawędzi leży zegarek oraz 3 bransoletki, które zakładam codziennie. Przy przedniej krawędzi leżą moje słuchawki do komputera. Obok nich jest podkładka z myszką i klawiatura.  W lewym rogu biurka znajdują się dwa kubki z różnymi zakreślaczami, długopisami itp.; świeczka w słoiku, dwa świeczniki, kominek, figurka z zakopanego, a wszystko to przeplatają ozdobne świecące róże. Obok kominka mam także podstawkę pod kubek. Będę się starała też mieć zawsze gdzieś na biurku balsam do ust oraz krem do rąk. Na biurku mam także okulary, bo na co dzień noszę soczewki. :)

Szafa

Wakacje się kończą a wraz z nimi liczba ciepłych dni. Jednak mimo jeszcze dosyć wysokich temperatur za oknem, nie wszystkie moje letnie rzeczy nadają się do szkoły. Dlatego wszystkie letnie sukienki, spódnice i inne ubrania przełożyłam z wieszaków do szafy. Gdy będę je chciała założyć po szkole czy w weekend, to zawsze mogę je z niej wyjąć. Na wolne wieszaki dałam moje ukochane szkolne koszulki, które bardzo się gniotą. Oddzieliłam także spodnie. W szkole wolę mieć wygodne spodnie z wysokim stanem, natomiast na miasto mogę założyć mniej wygodne spodnie z trochę niższym stanem. :) Z wieszaków ściągnęłam także bluzy, ponieważ one się nie gniotą. Ich miejsce także zastąpią koszulki lub sweterki. W szafie mam także oddzielną półkę na ubrania na w-f oraz na tańce. Dzięki temu nie szukam w stercie koszulek takiej, która będzie nadawać się do ćwiczeń.

Kosmetyki

W zeszłym roku bardzo rzadko malowałam się do szkoły, po prostu mi się nie chciało i wolałam dłużej pospać. Postanowiłam jednak, że w tym roku będę to robić częściej, ale z pewnością nie będę używała do tego wszystkich kosmetyków, jakie mam. Będę chciała robić lekki i nieobciążający buzi makijaż. Dlatego kosmetyki, których z pewnością nie będę używała chowam, żeby rano nie musieć przebierać np. w 10 pomadkach, z których do szkoły będę używać tylko 3. O ile w ogóle będę się malować do szkoły, bo znając mnie, może mi się po prostu nie chcieć wcześniej wstać.

Kosmetyki, które schowałam.

W moim przypadku jest to róż, eyeliner, ciemne i dobrze widoczne pomadki, szminki i kredki; trio z wibo do konturowania, kredka do oczu, paleta cieni, złoty tusz do rzęs, puszek do pudru (używam pędzla), baza pod makijaż, bibułki matujące, dwa za jasne podkłady i jeden, którego nie lubię.

Kosmetyki, które zostawiłam.

Zostawiłam natomiast dwa tusze do rzęs, krem CC, podkład, 3 korektory, 2 pudry, rozświetlacz (w niezbyt dobrym stanie), bezbarwny błyszczyk, kredkę do brwi, szminkę, pomadkę oraz 2 palety cieni. Marker do ust musiałam zostawić, bo musi stać pionowo pisakiem w dół, żeby nie wyschnął. Czekoladek z MUR nie schowałam, bo będę na nich w wolnej chwili ćwiczyć makijaże oka. :)

Komody, półki itp.

Nie wiem jak u Was, ale u mnie w pokoju są dwie komody i półka. O ile na półce mam zawsze porządek, bo już nie mam na niej miejsca, tak na komodach czasem można znaleźć wiele różnych rzeczy, które z pewnością nie powinny tam być. A teraz proszę się przyznać z czystym sumieniem: ile razy odkładałaś/eś naukę na później, żeby posprzątać? Na pewno kilka się zdarzyło. Ale przecież nie da się sprzątać, jeśli nie ma co sprzątać. Dlatego ważne dla mnie jest, żeby takie powierzchnie dobrze zagospodarować i nie dawać tam tego, co swoje miejsce ma gdzieś indziej. Na moich komodach zostawiłam trochę rzeczy. Nie będę wypisywać wszystkich, możecie zobaczyć je na poniższym zdjęciu.


Na drugiej komodzie mam ramki ze zdjęciami, lampki i pudełko z próbkami kosmetyków.
Zostawiłam rzeczy, z których korzystam i pamiątki, które mają sprawić, że w pokoju jest bardziej przytulnie. Dzięki takim porządkom łatwiej będzie się skupić na nauce, a niepotrzebny bałagan nie będzie przykuwał naszej uwagi. :)

Plecak

Coraz więcej dziewczyn zamienia plecak na torebkę. Ja do nich nie należę z dwóch powodów. Po pierwsze, torebka jest dla mnie za mała i trochę nie praktyczna, ponieważ lubię jak wszystko ma swoje miejsce i nie wala się wszędzie. Po drugie, mam trochę krzywy kręgosłup, a książki potrafią być bardzo ciężkie, dlatego noszę plecak - ciężar się rozkłada i nie krzywi kręgosłupa. Zdrowiej i wygodniej. :D W moim mam książki, zeszyty, piórnik, kalendarz, teczkę, kosmetyczkę, chusteczki, kanapki, gumy lub TiTac'i, grzebień, wodę, klucze do domu i do szafki, portfel, strój do w-f'u w worku (jeśli mam w-f), nożyczki, klej oraz temperówkę. Te 3 ostatnie mam w plecaku, ponieważ w piórniku zajmują trochę miejsca, a nie używam ich tak często.



Piórnik

Dobrze spakowany piórnik to podstawa. W moim piórniku można znaleźć pióro (kocham pisać piórem ♥), 2 zmaziki, 2 niebieskie długopisy i 1 czarny, 4 ołówki, gumkę do mazania, linijkę, zapas naboi do pióra i masę kolorowych cienkopisów. Wydaję mi się, że taka ilość przyborów w zupełności wystarczy. Oczywiście jak jest geometria na matmie trafia do niego jeszcze cyrkiel i ekierka. ;)



Kosmetyczka

W szkole spędzamy mnóstwo czasu, więc chyba każda dziewczyna wie, że dobrze spakowana kosmetyczka to podstawa. W mojej w tym roku szkolnym jest pomadka do ust, antybakteryjny żel do rąk, mgiełka do ciała, nawilżane chusteczki, bibułki matujące, podpaski oraz leki przeciwbólowe. Można też dołożyć do niej puder, tusz do rzęs, coś do brwi, jakąś szminkę, ale mi by się one nie przydały. :)



Plan lekcji, kalendarz i organizacja czasu

Chyba nie znam osoby, która w roku szkolnym narzeka na nadmiar czasu, no chyba że jest w podstawówce, wtedy życie jest prostsze. Podstawą zatem jest, żeby ten wolny i pożądany czas dobrze zaplanować. Mi w tym pomaga plan lekcji, który wisi na ścianie nad biurkiem. Dzięki temu wiem, ile lekcji mam w danym dniu i mogę spokojnie zaplanować jakieś spotkanie ze znajomymi lub zakupy. Według mnie, warto go zawsze mieć gdzieś na wierzchu.


Mój akurat w tym roku zrobiłam sama. Wiem, że nie wygląda idealnie, ale jak na moje zdolności jest super. Zresztą w najbliższym czasie zrobię nowy. Ważne, żeby po prostu jakiś był.

Na ten rok postanowiłam także prowadzić kalendarz. Będę w nim zapisywać wszystko to, co mam w planach i co ma się wydarzyć. Będą to różne spotkania, projekty, sprawdziany, konkursy i inne ważne daty. Często zaczynałam taki kalendarz, ale po miesiącu lub dwóch przestałam go prowadzić. Teraz chcę, żeby było inaczej.



Ten akurat kupiłam w Empiku i kosztował niecałe 22 złote, jednak po okazaniu karty Mój Empik dostałam jakąś zniżkę i zapłaciłam 17 złotych. Majątek to nie jest, a kalendarz wystarczy na cały rok. :)

Ostatnią, ale równie ważną rzeczą, jest wyrobienie sobie porannych i wieczornych rutyn. Jeżeli wiem, co rano mam zrobić i ile czasu mi to zajmie, wiem, o której muszę wstać, aby zdążyć do szkoły. 10 minut więcej na sen jest na wagę złota. Tak samo jest wieczorem. Zaplanowałam sobie, w które dni będę robić peeling twarzy, w które myć włosy, a w które nakładać maseczkę. Ważne jest, żeby wziąć pod uwagę co robimy w danym dniu. Nie wyobrażam sobie wracać o godzinie 21:30 z zajęć z tańca i jeszcze robić 15 minutowej maseczki. O tej porze tylko myślę o tym, żeby się umyć i iść prosto do łóżka. Staram się też o 22 być już w łóżku. :)



Trudno mi było jakoś rozplanować moją rutynę, ponieważ w poniedziałki i środy wracam późno. Dodatkowo w środę muszę umyć włosy, ale w czwartek mam dopiero na 3 lekcję, więc zrobienie jeszcze peelingu nie będzie skutkować niewyspaniem się następnego dnia. Na Pinterest można znaleźć wiele takich rozplanowań, jednak nie każde mi pasowało, ale w końcu trafiłam na to idealne, które widzicie powyżej. Wieczorem będę się starała także pakować na następny dzień oraz przygotowywać ubrania. :)



A Wy jak przygotowujecie się na nowy rok szkolny? :D
Tangle Teezer

Tangle Teezer

Hej! :D
Jakieś dwa tygodnie temu dostałam od przyjaciółki na urodziny, znaną chyba wszystkim, szczotkę - Tangle Teezer'a. Przyznam, że chciałam ją mieć, choćby z czystej ciekawości, czy faktycznie jest taka świetna, jak ludzie o niej mówią. Na wstępie dodam, że moja jest przeznaczona dla wszystkich rodzajów włosów i można nią czesać zarówno mokre jak i suche włosy. :)






Wygląd


Szczotka wygląda dosyć prosto. Jest plastikowa, dwukolorowa i nie ma rączki. Z jej jednej strony jest proste logo, a z drugiej ząbki do rozczesywania naszych włosów. Są one ułożone rzędami na zmianę dłuższe z krótszymi oraz dodatkowo w szachownicę (dłuższy pokrywa dłuższy, a krótszy pokrywa krótszy), prawdopodobnie po to, żeby nie zachodziły na siebie przy czesaniu.





Użyteczność

Tangle Teezer bardzo dobrze leży w dłoni. Radzi sobie i z suchymi i z mokrymi włosami, rozczesuje kołtuny jednocześnie nie ciągnąc włosów. Jej ogromnym plusem jest to, że wszystkie włosy, które wypadną przy czesaniu, zostają na niej, a nie spadają na podłogę. Według mnie, jest to bardzo dobra szczotka, mi się świetnie sprawdza. Jej jedyną wadą jest cena, która stacjonarnie jest często w okolicach 35-40 złotych, jednak jeśli się poszpera w internecie, można ją kupić od około 25 złotych. :)

Podsumowując, uważam, że Tangle Teezer jest wart swojej dosyć wysokiej ceny i myślę, że warto się w niego zaopatrzyć, jednak nie każdemu się on może sprawdzić. ;)


HAUL maj - czerwiec

HAUL maj - czerwiec

Cześć!
Czerwiec już minął i od kilku dni mamy lipiec, dlatego też przychodzę do Was z rzeczami, które zakupiłam przez 2 ubiegłe miesiące. Było ich za mało, żeby dodać osobno maj, a osobno czerwiec, więc je połączyłam. ;)



1. Antybakteryjny żel do rąk "Fresh strawberries" z Bath & Body  -  ok. 12 zł
Będąc w Warszawie, miałam okazję być w sklepie Bath & Body. Z pewnością nie jest to tani sklep, jednak te żele tak pięknie pachną, że nie mogłam się oprzeć.



2. Podkład Rimmel Lasting Finish (recenzja)  -  ok. 40 zł



3. Cienie Mono Eyeshadow Zapas z Kobo oraz paletka do nich  -  ok. 4*10 zł + 17 zł = 57 zł (na częstych promocjach można dostać cień za 6 zł, a paletkę za 10 zł, więc polecam polować)
114 Aubergine
117 Caffe Latte
211 Lavender Blush
217 Pastel Peach
Kiedyś przeczytałam o nich na jakimś blogu i byłam zaskoczona, że za dosyć niską cenę można mieć tak dobrej jakości cienie. Jestem z nich zadowolona. :)




4. Maski w płachcie marki skin79  -  ok. 3*16 zł = 48 zł
Fresh Garden Mask Snail
All That Black
Animal Mask - For Angry Cat



5. Okulary przeciwsłoneczne z H&M  -  29.90 zł
Kiedy je zobaczyłam, od razu mi się spodobały. Są klasyczne i pasują prawie do wszystkiego oraz nie kosztują dużo.



6. Kostium z Szachownicy  -   39.90 zł
Kostiumy bardzo mi się podobają, ale tylko te z krótkimi nogawkami. Przez przypadek znalazłam ten, a że mi się spodobał, to go wzięłam.





A Wy co ostatnio kupiliście? :)
Moje wakacyjne postanowienia

Moje wakacyjne postanowienia

Hej!
Tydzień temu oficjalnie rozpoczęły się wakacje, przynajmniej dla mnie. Jest to świetny czas, żeby robić rzeczy, na które nie ma się czasu w roku szkolnym. Poniżej wymienię i opiszę kilka postanowień, których zamierzam się trzymać w ten piękny, letni czas.


Jeść zdrowo

Podczas roku szkolnego często jem tłuste i niezdrowe rzeczy. W wakacje mam więcej czasu, żeby sama zrobić coś dobrego i zdrowego, np. koktajle i sałatki.


Regularnie ćwiczyć i rozciągać się

W roku szkolnym mam regularnie lekcje wychowania fizycznego i tańczę 2 razy w tygodniu. Tak długa przerwa może się źle skończyć, więc chcę się rozciągać i robić kilka ćwiczeń 2-3 razy w tygodniu.

Dbać o siebie

Regularne peelingi i maseczki to coś, o czym powinno się zawsze pamiętać. Jednak potrzebna jest jeszcze jedna rzecz - czas, którego zawsze mi brakuje. Mam nadzieję, że przez ten letni czas wejdzie mi to w nawyk i od września nie będę już miała z tym problemu.


Wysypiać się

Myślę, że zdecydowana większość ludzi się nie wysypia, szczególnie uczniowie i studenci. Sen jest jednak bardzo ważny, zatem w wakacje trzeba to odespać. :D

Próbować nowych potraw

W tym postanowieniu chodzi zarówno o ich gotowanie, jak i jedzenie. Bardzo lubię przyrządzać tzw. drugie dania i piec ciasta. Podczas roku szkolnego mam na to czas tylko w weekendy (o ile jestem w nie w domu), więc teraz będę nadrabiać zaległości.


Testować kosmetyki i używać próbek

Przez ostatni czas nazbierało mi się sporo próbek. Mam także kosmetyki, które używam bardzo rzadko, bo np. do szkoły nie pasuje albo zwyczajnie rano nie mam na to czasu. Lato jest świetnym czasem na takie właśnie testowanie i eksperymenty z wyglądem.


Nie kupować zbędnych kosmetyków (i innych rzeczy)

Często kupujemy kosmetyki, ubrania czy inne rzeczy, których potem nie używamy. Zajmują nam one miejsce na półkach, są oddawane za darmo, sprzedawane po niższych cenach czy po prostu wyrzucane na śmietnik, a przecież tracimy na tym pieniądze. Jako że w lato mam za dużo czasu na zakupy i za mało pieniędzy do wydania, postanowiłam wydać je na coś, co mi się na pewno przyda.

Pisać więcej postów na bloga

W roku szkolnym nie mam czasu na wiele rzeczy, w tym na częste pisanie postów. Dlatego w wakacje obiecałam sobie pisać więcej postów. Mam już kilka pomysłów, więc potrzebuję tylko czasu. :D

Udzielać się w social mediach

Skoro mam mało czasu na zrobienie kolejnego wpisu na mojego bloga, to jeszcze bardziej cierpią na tym moje social media, na których czasem powiewa nudą. Muszę to nadrobić. Mam też parę pomysłów na projekty, więc może coś z tego wypali.

Robić sesje zdjęciowe

Jedną z rzeczy, które lubię, a na które kompletnie nie mam czasu, są sesje zdjęciowe. Zawsze fajnie jest wrzucić jakieś nowe zdjęcie na Instagram czy po prostu odświeżyć profilowe na Facebooku. Zdjęcia z sesji mogą się także nadawać do wpisów na blogu, szczególnie tych lifestylowych.


Czytać książki

Kiedyś tego nie znosiłam, mając na to bardzo dużo czasu. Dzisiaj tego czasu mi brakuje, ale za to mam chęci. Chodzi mi o czytanie książek, różnych książek, od "Chaty" przez "Papierowe miasta" i "7 razy dziś" po "Zostań, jeśli pamiętasz" oraz "Igrzyska śmierci". Mam kilka książek, które chcę przeczytać, ale jeśli masz książkę, od której nie mogłaś/eś się oderwać, to napisz mi ją proszę w komentarzu. :)


Spotykać się ze znajomymi

Spanie, jedzenie, szkoła, zajęcia dodatkowe, nauka - tak przeciętnie wygląda mój dzień w trakcie roku szkolnego. Często brakuje mi czasu na spotykanie się z przyjaciółmi, zwłaszcza jeśli chodzą do różnych szkół. Raz mi coś nie pasuje, raz im. Teraz ten nadmiar czasu trzeba właściwie razem spożytkować.


Pochwalcie się swoimi postanowieniami w komentarzach. :)


Copyright © 2014 Lifestyle & beauty , Blogger